jak usunąć kreta z ogrodu

Mayumi po drugiej stronie lustra, czyli świat w czarno-białą kratkę

Temat: szerszenie
Nie świrować, tylko zabić!
To dobrze, że wypowiedź redaktora Forum staje się beznamiętnym posumowaniem
obłąkanego bicia piany przez kilka osób, które w jakiś przedziwny sposób
rezerwują dla siebie prawo do jedynego i słusznego miłowania przyrody. To takie
swoiste kółko różancowe, wielbicielki kretów, chwastów, nornic, mchu i innego
dziadostwa tak bardzo niepożądanego w ogrodach czy ogródkach. Ich agresywne
wypowiedzi mają dla mnie wiele wspólnego z autoreklamą typu "prawdziwy Polak",
prawdziwy patriota" albo "prawdziwy katolik". Ale do rzeczy: trzeba być
kompletnym świrem, żeby na pytanie co zrobić z gniazdem szerszeni odpowiedzieć
inaczej niż "usunąć! koniecznie usunąć, bo będzie nieszczęście, wcześniej czy
później! Jawi się tylko jedno pytanie JAK? i na to pytanie człowiek szukał
odpowiedzi. Ja doradzam Raid, ktoś mu może doradzić straż pożarną, wyniesienie
gniazda pod spódnicą albo zbombardowanie posesji przez B-52. Ale usunąć! A
paniom z kółka różańcowego życzę upojnej nocy z szerszeniem. Chociaż jednej.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,1931495,1931495,szerszenie.html



Temat: szambo czy kanalizacja?
Po przejrzeniu paru artykułów na ten temat i kilku rozmowach z ludźmi, po
pierwszym zachłyśnięciu się oczyszczalnią, zdecydowaliśmy się na ... szambo (na
razie nie ma u nas publicznej kanalizy). A zdecydowaliśmy się, bo:
- ZNACZNIE tańsza inwestycja
- raczej nie da się za bardzo nic spitolić przy budowie (przy oczyszczalni
trzeba specjalistów-fachowców, a wiadomo, jak to u nas z fachowcami ostatnio
bywa)
- zajmuje mniej miejsca (na drenaż rozsączający trzeba przeznaczyć ok. 60 m.kw.
ogrodu, gdzie nie można nic posadzić, bo korzenie mogą uszkodzić całą sieć rur
i przewodów)
- do kibelka można wylewać zasadniczo wszystko (gdy ma się oczyszczalnię, to
należy unikać nadmiaru detergentów, środków typu KRET, wielu różnych związków
chemicznych, a nawet ... tłuszczów i pewnych składników pożywienia - więc ja
chrzanię coś takiego, bo niby gdzie miałabym to zlewać?]
- nie trzeba się martwić podczas dłuższych wyjazdów (przy oczyszczalni każda
przerwa w dostawie ścieków powoduje obumarcie masy czynnej i trzeba ją na nowo
aktywować)
Szambo wprawdzie kosztuje przy eksploatacji, ale gdy ma się oczyszczalnię, to
też raz na jakiś czas trzeba usunąć osad stały, przeczyścić zbiornik,
zregenerować masę czynną itp. Więc to nie jest tak, że zbuduje, a potem do do
końca życia samo chodzi ;-)

R.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,43732,54502177,54502177,szambo_czy_kanalizacja_.html


Temat: Krety
Krety
Tak się zastanawiam, czy warto usuwać krety z ogródka? Ja jeszcze tego nie zrobiłam i nie wiem czy kiedykolwiek zrobię. Jednak jak patrzę na ogrody pokazowe, to dużo jest takich czystych... "odkrecionych" :)
Mój ogród niestety jest trochę oszpecony tymi kopcami.

Oddaj głos na ogród
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,91210,103874515,103874515,Krety.html


Temat: podrzucił mi system karaluchy fuuu :(
no i co teraz? usuwać to paskudztwo? szkoda mi co dwa dni wywalać tyle kasy,
zbieram na rozbudowę kurnika

ja się na ogrodach nie znam, ale swoją drogą co za idiota wymyslił karaluchy???
bardziej bym rozumiała krety, myszy, mrówki...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,93251,101726315,101726315,podrzucil_mi_system_karaluchy_fuuu_.html


Temat: WIĘC EJ SIĘ NA FORUM NIE CHWALĘ POMOCY!!!!!!!!!!!!
wklejam dla klarysy26
> klarysa26 napisała:
>
> nie ma limitu na krety,można ich posłac nawet 10


Specjalnie dla klarysy26wklejam informację zawartą na forum - wystarczy
zajrzeć i przeczytać:

KRETY
Czy wysyłanie kreta jest anonimowe?
Tak, jest to w 100% anonimowe. Odbiorca nie dowie się, kto ma tak złowrogi
charakter :P

Od jakiego poziomu mogę wysyłać i dostawać krety?
Od poziomu 5.

Jak wysłać kreta i ile to kosztuje?
Kliknij na rower, pojedź do Zielonej Doliny i kliknij na cień postaci nad
jeziorem. Koszt jednego kreta to 400kt.

Kto może wysłać kreta?
Zarówno system jak i gracze.

Co robią krety?
Krety zajmują jedno pole - nie możesz na nim nic zasiać, są drogie w usunięciu,
a także w chwili przybycia niszczą roślinę.
Poza tym są bardzo dobrymi towarzyszami :P

Opłaca się je usuwać?
Nie. Są drogie w usunięciu to raz, a dwa... ktoś znowu może Ci je podesłać!
Pamiętaj, że możesz mieć tylko 3 krety w jednym ogródku, czwarty już do
Ciebie nie zawita ;)


Mam dwa/trzy ogródki - ile mogę mieć kretów?
W każdym ogródku możesz mieć maksymalnie 3 krety, co oznacza, że mając dwa
ogrody możesz mieć maks. 6 kretów, a w przypadku trzech - maks. 9

Czy krety się przemiszczają?
Nie! Po prostu zajmują tylko jedno pole i siedzą sobie grzeczni, widać, że matka
je wychowała porządnie ;)

Co może zniszczyć kret?
Rośliny zajmujące jedno pole - tylko i wyłącznie. Niszczy on tylko i wyłącznie
wchodząc do Twojego ogródka - potem masz już spokój :)

Czy krety odstraszają klientów?
Oczywiście, że nie!

Wyślę kreta, ale jak odbiorca będzie miał już 3 krety to czy zwrócone zostaną mi
pieniądze?
Kret nie dojdzie, a pieniądze nie zostaną zwrócone.

Czy krety się mnożą?
No co Ty! Niestety Al Gabione w ofercie ma tylko osobniki płci męskiej.



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,91210,98272626,98272626,WIEC_EJ_SIE_NA_FORUM_NIE_CHWALE_POMOCY_.html


Temat: szerszenie
Do dolby2, Eksperta Jerzego i zainteresowanych
Witam i to niestety nie wszystkich serdecznie

Mnie też wydawało się, że ten wątek jest juz zakończony, ale czuję się nie tyle wywołana do tablicy co zbulwersowana niektórymi wypowiedziami i robieniem ze mnie i z moich przyjaciół agresywnych debilnych oszołomów.

Dalej bedę mówić tylko w swoim imieniu.

Po jakiejś bezsensownej i niczego nie wnoszącej wymianie zdań z mwm obiecałam sobie , że nie dam się więcej wyprowadzić z równowagi i bedę ignorować wypowiedzi, które w pierwszym odruchu powodują, że chce mi sie kląć jak szewcowi.

Ale jak przeczytałam wypowiedzi zwłaszcza dolby 2, z którego wypowiedzi wynika, że to on właśnie uważa się za jedynie słusznie myślącego o przyrodzie i wszystkim co się z nią wiąże, postanowiłam się odezwać.

dolby 2 -przeczytałeś uwaznie wszystkie wypowiedzi? Kaktus nie pytał jak zniszczyć szeresznie, co potwierdzają jego późniejsze wypowiedzi a i ekseprt pisał, że tam gdzie się da należy je zostawić w spokoju i usunąć tylko wtedy gdy stanowią zagrożenie.

Poza tym od paru postów wyzywasz nas od kółka różańcowego, od Cizi, Kizi, bo się lubimy i sobie wzajemnie się wyżalamy, bo wiemy, że się rozumiemy i możemy tu liczyć na dobre słowo (dla niektórych ludzi to najcenniejszy dar - dobre słowo i zrozumienie), bo lubimy mniszki, maki polne, chabry i brzozy, bo ratujemy ropuchy, żaby i krety.
Apropo kretów oprócz tego, że niszcza trawniki to wyjadaja larwy np. chrabąszczy i tym sposobem pomagaja nas ustrzec przed plagami tych żarłocznych fruwaczy.
Żaby i ropuchy wyjadają larwy komarów i zjadaja inne owady

Myślę, że na własnym podwórku każdy z nas ma prawo robić to na co ma ochotę.

Nigdy nikogo nie zmuszałam, a nawet nie namawiałam do stosowania swoich metod. Ale nie pozwolę też, aby ktoś narzucał mi co mam robić u siebie jeżeli nikomu nie szkodzę i nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem i przyjętymi normami.

Ale nie tylko na moim własnym podwórku ma mnie prawo denerwować głupota, wandalizm i brak poszanowania dla ludzi i otoczenia, i mam prawo w tej kwestii sie wypowiadać.

Dlaczego ludzi, którzy myślą i uważają inaczej ciągle obrażasz?

Do Eksperta Jerzego i zainteresowanych

Co do komarów to jak siądzie na mnie w celu wyssania ze mnie krwi to zabiję, przecież nie pogłaskam. Ale nie latam po ogrodzie, w którym jest ich mnóstwo i nie urządzam na nie polowania.
W oknach i w drzwiach wejściowych wieszam moskitery i wtedy juz nie muszę właczać żadnych preparatów zabijających przeróżne owady, nie tylko komary, bo te preparaty śmierdzą a tego nielubię .



W swoim bycie w przyrodzie od lat kieruję się zasadą równowagi, uważam, że muszę znać swoje miejsce.


W momencie zagrożenia bezpieczeństwa, zdrowia, czy też życia, zwłaszcza tych, którzy są dla mnie najważniejsi będę się bronić niezależnie od tego jakiej broni będę zmuszona użyć i przeciwko komu, to chyba logiczne.

Katula
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,1931495,1931495,szerszenie.html


Temat: stary ogród
Witam na forum Gazety!
Jak zwykle zadano mi pytania bez chociaż kilku słów opisu miejsca gdzie ma być
ogród. Błagam piszcie trochę więcej! Bez dodatkowych informacji takich jak:
Wystawa - cień czy słońce, Miejsce - Mazury czy Sudety, Gleba - uboga czy
żyzna?, Wielkość – 200 m2 czy 3 ha?
A tak to musze napisać jak najbardziej ogólnie, czego nie lubię. Uwielbiam
dawać szczegółowe, konkretne i wyczerpujące informacje. Niestety na łamach
papierowej gazety nie mam możliwości zbyt częstego podzielenia się swymi
wiadomościami, a tylko w długim wyczerpującym artykule można opisać takie
tematy ogrodnicze jak np. żywopłoty.
No to zaczynam!
Ad 1. Zakładając żywopłot bierzemy pod uwagę, podłoże nasłonecznienie i jego
rodzaj (strzyżony niestrzyżony - iglasty czy liściasty).
Ważna rzeczą jest również, od czego zaczynamy, czyli wielkość roślin. Musimy to
brać pod uwagę gdyż obsadzenie dużymi grabami 100 metrów bieżących kosztuje
nawet 10 razy więcej niż posadzenie niewielkich drzewek.
Ważne jest również podłoże - w żywopłocie rośliny rosną blisko siebie i silnie
konkurują o składniki pokarmowe. Należy, więc na słabych piaszczystych glebach
sadzić tylko takie rośliny, które dobrze na nich rosną. Posadzenie gatunków
wymagających żyznej ziemi, nawet obficie nawożonych po kilku latach spowoduje
wypadniecie części posadzonych roślin.
Podłoże pod żywopłot należy również bardzo dokładnie przygotować, odchwaścić i
nawieźć żyznej próchniczej ziemi.
Poniżej kilka roślin na żywopłoty niestrzyżone - szybko rosnących i odpornych.
Ałycza, berberysy, grab (mój faworyt, chociaż lepiej rośnie na żyznych
glebach), karagana syberyjska - ciągle niedoceniana, lipa, modrzew, tawuły,
cisy (doskonały, chociaż wolno rośnie i nie lubi silnego nasłonecznienia) oraz
żywotniki.
Gdy jesteśmy leniwi lub nie mamy czasu warto założyć żywopłot niestrzyżony.
Wygląda nieco niechlujnie, ale to rozwiązanie ekologiczne - w żywopłotach
strzyżonych rzadko gnieżdżą się ptaki. Berberysy, dereń biały i jadalny,
pęcheżnica róża pomarszczona (szybko rosnący obłędny żywopłot na piachy i
nieużytki), tawuły, wajgela (niestety często przemarza), zlotlin, jaśminowiec
(niestety wymaga ograniczania wzrostu), kalina koralowa, forsycja (niestety
zbyt „nieuporządkowany”), jałowiec chiński i pospolity, żywotniki, świerk
pospolity ( nie cięty przestaje być żywopłotem po 10-12 latach.

Ad 2, Kret to zwierzątko nie do wygonienia. Nie mogę już czytać tych bzdur o
wiatraczkach, nafcie, śledziach i setek innych. Jeśli nawet sprawimy ze
biedaczyna truty, zasmradzany, straszony wyniesie się z naszego terenu to i tak
po pewnym czasie wprowadzi się następny. Krety są zwierzętami terytorialnymi i
na dodatek nienawidzą więzów rodzinno-partnerskich. Czyli samce i samice żyją
oddzielnie starając się nie wchodzić sobie w drogę. Ponieważ ilość miejsc na
terytorium jest dość ograniczona, młode krety wyruszają na podbój otoczenia,
zajmując miejsca opuszczone przez starsze osobniki. Regularne strzyżenie
trawnika, odstrasza, co bardziej strachliwe oraz sprawia, że terytoria ich są
nieco większe - mamy, więc szanse mieć jednego kreta a nie kilka. Działalność
krecika należy odróżnić od działalności nornic!

Ad 3. Trawnik to obszerna wiedza! Wbrew przekonaniom jego założenie i
pielęgnacja jest jedną z trudniejszych czynności związanych z utrzymaniem
ogrodu. Osobiście radzę kupić książkę i dokładnie stosować się do zwartych w
niej wskazówek. Samodzielnie jest bardzo trudno doprowadzić dużą i nierówną
powierzchnię do stanu używalności. Potrzebne są bowiem maszyny i dużo pracy
oraz specjalne narzędzia pomiarowe, gdyż trudno dużą powierzchnię wyrównać na
oko”.
Jeśli powierzchnia jest bardzo zachwaszczona, należy koniecznie usunąć
górną warstwę ziemi i nawieźć nową. Niektórzy radzą wypalić chwasty
herbicydami - nie jest to jednak pewna metoda. Wiele gatunków jest bardzo
odpornych na działanie takich środków. Szczególnie te mające podziemne rozłogi
czy korzenie palowe. Po wypaleniu zwykle odrastają w następnym sezonie. Jeśli
zdecydujecie wypalić chwasty herbicydami to i tak należy nawieź na nie ziemi
(dopiero po kilku tygodniach). Uwaga przed stosowaniem herbicydów nie należy
chwastów kosić! Czym więcej mają liści tym więcej wchłoną środka. Opryski
należy prowadzić wyłącznie podczas suchej bezwietrznej pogody, tylko wtedy, gdy
wieczorem i w nocy nie ma rosy lub nie będzie padało. Deszcz i rosa spłukują
herbicydy z liści sprawiając, że roślina pobiera ich znacznie mniej niż powinna.
Gdy teren jest bardzo duży, muszą Państwo zamówić firmę, która wyrówna teren
spychaczem, nawiezie i rozprowadzi nową żyzna ziemię i ubije całość. Trawę
można już posiać samemu. Przed takim przedsięwzięciem warto zastanowić się nad
założeniem automatycznego nawadniania, co jest dużym udogodnieniem, szczególnie
na rozległych nasłonecznionych trawnikach.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,369420,369420,stary_ogrod.html